Popularne czynniki rankingu Google, które w rzeczywistości są tylko mitem.

1. Wiek domeny
2. Pogo-Sticking
3. Współczynnik odrzuceń – bounce rate
4. Całkowita ilość zawartości strony lub liczba słów kluczowych w treści
5. Podłączenie witryny i wykorzystanie Google Analytics
6. AMP
7. Mapy witryn XML
8. Powiązania z mediami społecznościowymi

Czy połączenia z mediami społecznościowymi, mapy witryn XML, długość treści i inne czynniki wpływają na ranking w wyszukiwarce Google? Oto, co musisz wiedzieć na temat popularnych mitów dotyczących współczynników rankingowych. Dowiedz się jakie spotkasz popularne czynniki rankingu Google, które w rzeczywistości nie są czynnikami rankingowymi algorytmów Google w wynikach wyszukiwania.

Niedawne dyskusje na forum Twittera i SEO Google, dotyczących czynników rankingowych, rozwiały niektóre powszechne nieporozumienia dotyczące tego, co jest, a co nie jest czynnikiem rankingowym. Dlatego należy jasno i stanowczo mówić o tym, co nie jest współczynnikiem rankingowym, wpływającym na pozycje witryn w wynikach wyszukiwania.

Istnieje wiele rzeczy skorelowanych z czynnikami rankingowymi, które same w sobie nie są czynnikami rankingowymi. W tym artykule poznasz niektóre z najczęściej poruszanych wątków przez specjalistów SEO, dotyczących współczynników rankingowych. Ryan Jones z Razorfish wyjaśnił na łamach serwisu Search Eengine Journal, dlaczego z technicznego punktu widzenia nie są one czynnikiem rankingowym i w stosownych przypadkach uwzględnił komentarze pracowników Google.

Wiek domeny

Często pojawiający się współczynnik na wszystkich listach czynników rankingowych, mimo że John Mueller z Google powiedział, że nie jest to czynnik rankingowy. Domeny, które istnieją już od jakiegoś czasu, miały o wiele więcej czasu, aby zebrać wszystkie czynniki wpływające na ranking.

Jeśli Twoja witryna jest starsza, prawdopodobnie zawiera więcej treści i linków, ponieważ miała więcej czasu na dotarcie do klientów, ale sam wiek domeny nie ma wpływu na jej widoczność.

Wiek strony nie jest czynnikiem rankingowym algorytmu Google, powodującym wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania. Jest wiele młodych witryn, które są znacznie lepiej rankowane niż starsze witryny z tej samej tematyki.

Pogo-Sticking

Nie mylić ze współczynnikiem odrzuceń. Najpierw wyjaśnijmy czym jest współczynnik odrzuceń (Bounce Rate). Współczynnik odrzuceń ma miejsce, gdy użytkownik odwiedza jedną stronę i nie podejmuje żadnych działań, ani nie odwiedza żadnych innych podstron.

Pogo-Sticking to czynność polegająca na odwiedzaniu strony przez użytkownika, a następnie natychmiastowym kliknięciu z powrotem do wyników wyszukiwania (często kliknięciu innego wyniku wyszukiwania). Jest to często wymieniane jako czynnik rankingowy przez specjalistów SEO, mimo że Google mówi inaczej – info w filmie.

Współczynnik może być używany do testów wewnętrznych Google, porównywania zmian rankingowych ze sobą, kontroli jakości i innych rzeczy, ale (poza personalizacją) nie wydaje się być czynnikiem w podstawowym algorytmie.

Współczynnik odrzuceń – bounce rate

Wiele osób twierdzi, że współczynnik odrzuceń ma wpływ na ranking strony, co jest kompletną bzdurą. W przypadku wielu witryn współczynnik odrzuceń jest w porządku. Weź stronę z pogodą; większość użytkowników sprawdza pogodę tylko w jednym miejscu. Wchodzi i po chwili wychodzi. Odbicie jest normalne i nie ma wpływu na widoczność strony.

W przypadku innych witryn również krótki czas spędzony w witrynie jest dobry. Weź samego Google – jego celem jest jak najszybsze usunięcie Cię z wyników wyszukiwania i przejście do czegoś innego. O tym mówił  Gary Illyes w 2017 roku.

Całkowita ilość zawartości strony lub liczba słów kluczowych w treści

Oczywiście, bardziej przydatne są treści bogate w szczegóły i najczęściej są to treści lepsze od tych, które opisują temat w skrócie, ale bardziej trafna treść jest lepsza.

Czy chodzi o więcej treści? Stanowczo NIE. Myśl jak użytkownik poszukujący dla siebie informacji. Gdybym szukał numeru kierunkowego do Anglii, czy chciałbym mieć stronę, na której jest po prostu napisane „Numer kierunkowy do Anglii to +44”, czy też taką, na której odpowiedź zawiera 3000 słów eleganckiej prozy?

Jeśli się zastanawiałeś, częstotliwość aktualizacji treści również nie jest czynnikiem (w wyszukiwaniu innym niż wiadomości).

Jeśli szukam przepisu na kotlety mielone, to nie potrzebuję historii powstania potrawy – chcę samego przepisu na kotlety, a Google stara się oddać najlepszy wynik mojego wyszukiwania.

Podłączenie witryny i wykorzystanie Google Analytics

Według W3techs tylko 54% witryn korzysta z Google Analytics. Większość dużych marek i witryn z listy Fortune 500 korzysta zamiast tego z Adobe Analytics. Google ma tylko 45-60% udziału w rynku, w zależności od źródła, na które patrzysz.

Innymi słowy, nie ma wiarygodnego sposobu, aby Google uzyskał te dane dla ponad połowy sieci. W rankingach dominują duże marki, a Google nie ma ich danych analitycznych. Zatem nie jest możliwe, aby Google rankował gorzej witryny, które nie są podpięte pod Analytics. To by wiązało się z działaniem nieuczciwej konkurencji, za co Google z pewnością by słono zapłacił.

AMP

Nie jest to czynnik rankingowy. Szybkość strony jest czynnikiem rankingowym, ale AMP różni się od szybkości strony.

W przypadku wielu zapytań sama szybkość strony jest tylko drugorzędnym czynnikiem rankingowym. Nie ma scenariusza, w którym Google będzie pozycjonować szybszą stronę przed bardziej trafną stroną. Nie znajdziesz użytkownika mówiącego: „Wiem, że szukałem hasła Pepsi, ale ta strona Coca-Coli jest o wiele szybsza…”

Czy AMP poprawia szybkość strony? Tak. Ale prędkość jest nadal czynnikiem rankingowym i to drugorzędnym, a nie AMP. (Uwaga: Karuzela wymaga AMP i to rankuje, ale nie jest to część algorytmu rankingu. To funkcja wyszukiwania, więc się nie liczy).

Mapy witryn XML

To chyba najpopularniejszy mityczny współczynnik, który wybrzmiewa w bełkocie „specjalistów SEO”, którzy informują swoich klientów o tym, że wygenerowanie mapy witryny i wgranie do Google Search Console ma ogromny wpływ na widoczność strony w wynikach wyszukiwania – KIT NA MAXA!

Mapy witryn XML nie mają nic wspólnego z rankingiem Google w ogóle. Są metodą, dzięki której Google wykryje Twoje strony – ale jeśli Google już indeksuje wszystkie Twoje strony, dodanie mapy witryny XML nic nie da.

Nie każda witryna go potrzebuje. To nie zaszkodzi, ale jeśli masz świetną taksonomię i bazę kodów, to też nie pomoże. Stanowią rodzaj pomocy dla witryn, które mają problemy z indeksowaniem.

Oto jak John Mueller mówi, że mapy witryn HTML nie są czynnikiem rankingowym .

Czy warto zrobić mapę witryny XML? Owszem warto. Istnieje wiele korzyści niezwiązanych z rankingiem – w tym więcej danych dostępnych w Search Console.

Powiązania z mediami społecznościowymi

Już w 2010 roku Matt Cutts powiedział nam, że Google nie wykorzystuje powiązań z mediów społecznościowych. (z wyjątkiem tego okresu, kiedy faktycznie używali własnych powiązań Google+). Google nie korzysta z liczby znajomych, liczby obserwujących ani żadnych danych charakterystycznych dla sieci społecznościowych.

Większość sieci społecznościowych blokuje ich indeksowanie. Wielu użytkowników ustawia swoje profile jako prywatne. Po prostu nie mają dostępu do wielu z tych danych. Ale załóżmy, że mogą. Co by się stało, gdyby go używali, a Twitter nagle umieścił plik robots.txt, który je blokował? Rankingi zmieniłyby się drastycznie z dnia na dzień. Google tego nie chce. Chodzi o to, aby wszystko było solidne i skalowalne. Powiedziawszy to jednak, przeszukują sieci społecznościowe, kiedy i gdzie mogą – ale prawdopodobnie traktują je tak, jak każdą inną stronę w Internecie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial